– W tym roku planujemy obsłużyć 25 251 000 pasażerów. To jest wzrost rok do roku o około pięć proc. To się przekłada na 100 mln złotych dodatkowych przychodów w całości – przekazał Marcin Danił, członek zarządu ds. finansowo-handlowych w Polskich Portach Lotniczych, przedstawiając prognozy dotyczące Lotniska Chopina.
Danił podkreślił, że mówił o przychodach z usług lotniczych i pozalotniczych. – To są naprawdę spektakularne wyniki. Żeby tak Państwu uzmysłowić, to mamy 11 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni komercyjnej, retailu i gastronomii. 35 proc. wszystkich przychodów to są przychody pozalotnicze, a tam oprócz gastronomii, retailu są jeszcze parkingi i z tego wyciągamy ponad 50 mln złotych – ujawnił Danił.
Przedstawiciel Polskich Portach Lotniczych zaznaczył, że trzeba się przyzwyczaić, że w najbliższych latach, czyli do zakończenia modernizacji lotniska, wzrosty będą jednostkowe, a nie dwucyfrowe. Powodem tego jest głównie dostępność slotów.
– Sezon letni jest wypełniony pod sufit. Będziemy próbować wypełniać te przestrzenie poza szczytem. Oczywiście rozmawiamy, ale tak jak mówię, dzisiaj ten rozwój będzie bardzo stabilny, ale już nie tak spektakularny i dwucyfrowy. Niemniej do czasu powiększenia terminala, czyli od lata 2029 roku znowu pokażemy Państwu dwucyfrowy wzrost – zapowiedział Danił.
Połączenia długodystansowe preferowaneCzęść modernizowanej infrastruktury Lotniska Chopina będzie stopniowo wdrażana do obsługi pasażerów i linii lotniczych. – Mamy bardzo dokładnie to wszystko przeliczone, bo planowaliśmy za zeszły rok obsłużenie 24 mln podróżnych i tak się stało. Mamy naprawdę bardzo dobry zespół analityczny. Działamy bardzo proaktywnie, więc jak wiemy, że coś możemy wykorzystać, to kontaktujemy się z działem sprzedaży i mówimy o dodatkowych rozwiązaniach, informując też koordynatora, który przydziela sloty. Nie będę ukrywał, że w tej polityce rozwoju siatki będziemy preferowali połączenia dalekodystansowe i będziemy starali się jak najbardziej rozwijać siatkę i liczbę destynacji. To jest dla nas bardzo ważne, nie tylko pod kątem rozwoju PLL LOT, ale też oferty, którą ma Lotnisko Chopina – podkreślił Danił.
PPL zamyka prace nad budżetem na rok 2026. – W tym budżecie oczywiście jest już ujęty dług, czyli inwestycje w Port Polska, lotnisko. I oczywiście to jest skorelowane z planami wieloletnimi do roku 2032. Muszę powiedzieć, że te liczby, które się wyłaniają, one są naprawdę spektakularne – nie krył satysfakcji Danił.
2025 rok był rekordowym dla Lotniska Chopina i takim samym ma być rok 2026. – Współpracujemy z 46 liniami lotniczymi. Oczywiście największym partnerem i najbardziej dla nas istotnym są Polskie Linie Lotnicze LOT. Oferowaliśmy 203 kierunki, 132 w sezonie letnim i 130 w sezonie zimowym – przypomniał Danił.
Zanikająca sezonowośćPrzedstawiciel PPL zwrócił uwagę na fakt, że zaciera się sezonowość portu i w ogóle portów lotniczych, bowiem zima jest bardzo zbliżona do lata. – Obsługujemy 1,7 mln pasażerów miesięcznie, więc tak naprawdę ta różnica, jeżeli chodzi o sezonowość i podejście do biznesu z uwagi na sezonowość, to się już zaciera. Możemy mówić o tak zwanych kierunkach strategicznych. Oczywiście koordynator może to uwzględnić, ale nie musi. Natomiast my za to płacimy i uważamy, że powinien z nami współpracować. To nie jest sposób na wyeliminowanie któregoś przewoźnika, a raczej na kreowanie polityki i strategii Lotniska Chopina – stwierdził Danił.
Stołeczny port wygenerował prawie 1,8 mld przychodów. – Ten rok będzie to poziom zbliżony. Na EBIT to się przykłada 780 mln złotych. Szacowana EBITDA w tym roku jest na poziomie 750 mln złotych. To nie są duże różnice rok do roku. Ona minimalnie będzie niższa, ponieważ bardzo dużo mamy wydatków związanych z odtwarzaniem infrastruktury – wyjaśnił Danił.
Dwa zadania, jeden projektPPL ma aktualnie na koncie 1,9 mld złotych. Zgromadzone środki będą inwestowane w modernizację Lotniska Chopina i później w wejście kapitałowe w Port Polska. Jak duże będzie zaangażowanie PPL w Port Polska?
– Tak jak informowaliśmy to będzie 4,6 miliarda złotych. Te 4,6 mld wniesiemy na kapitał do roku 2032, czyli to nie będzie jedna transza, tylko to będzie skorelowane z potrzebami finansowymi Port Polska.Lotnisko i myślę, że na początku lutego poinformujemy Państwa, kogo wybraliśmy, jakie konsorcjum banków do partnerstwa w tym projekcie, bo przypominam, że 3,3 mld złotych to będzie kredyt, a 1,3 mld złotych to są środki, które wypracowaliśmy na przestrzeni lat – dodał Danił.
– Chopin i Port Polska to dwa zadania, ale jeden projekt – dopowiedział Łukasz Chaberski, prezes zarządu Polskich Portów Lotniczych (PPL). – PPL to dla projektu Port Polska, ten sam operator, ta sama kadra i jedna spójna ścieżka rozwoju. Budujemy zorganizowany bank kompetencji, to pracownicy Lotniska Chopina w Warszawie będą stanowili trzon załogi nowego lotniska. Modernizacja stołecznego portu to także testowanie nowych modeli pracy, automatyzacji a nawet wykorzystania sztucznej inteligencji – wyjaśniał Chaberski. Dodawał przy tym, że każda rekrutacja i każde szkolenie jest traktowana jako inwestycja w kadry Portu Polska.
– Jesteśmy dużą grupą kapitałową, która ma ogromne możliwości rozwoju. Po otwarciu nowego lotniska wejdziemy do dwudziestki największych przedsiębiorstw tego typu na świecie – przekonuje Chaberski.